OOBE, świadomy sen
Co robić, gdy ma się wibracje podczas próby wyjścia poza ciało ( podróży astralnej, OOBE )?
Ostatni czasy często zadawane są mi pytania związane z wibracjami. W szczególności dwa. Co zrobić, gdy je mam? Jak one się objawiają? Przytoczę tu wiadomość Filipa, którą ostatnio dostałem na swoją pocztę. Za chwilę po tym odpowiem na poniżej zadane pytanie.
„Witam zapisałem się na kurs, i muszę przyznać ze wykonałeś kawał dobrej roboty.
Ale dręczy mnie jedno pytanie, gdy dostałem lekcje z opisem metody 4 + 1 nie mogłem
się doczekać jej wykonania. I wreszcie położyłem się o 23:30 wstałem o 4:30 godzinkę
grałem. I [na deser] położyłem się i starałem się obserwować jak moje ciało zasypia.
Doszedłem do momentu wibracji, od razu wiedziałem, że o to chodziło. Lecz też w tym momencie nie wiedziałem co robić dalej. Po jakiś 5-7 min wibracje ustały. I teraz pytanie :)
Gdy poczuje wibracje, co dalej !?
Starałem się skupić na 1 przedmiocie w pokoju, lecz niestety nie wychodziło.
Jeżeli masz chwilkę czasu, proszę o wskazówki :)
Pozdrawiam Filip.”
Jak objawiają się wibracje? Co robić, gdy ma się wibracje, żeby wyjść z ciała?
Stan wibracji to stan w którym wydaje się, że Twoje ciało drży. Podobnie jakbyś przyłożył do języka baterię 9 volt czy położył na sobie 30 telefonów komórkowych i wszystkie w jednym momencie zaczęłyby dzwonić. Musisz skupić się na tym stanie, lecz też jednocześnie dać ponieść się temu uczuciu, tak jak np. Podczas wycieczki nad morzem – Gdy wchodzisz zanurzony po pierś do morza. Przypływa fala. Jest coraz bliżej Ciebie, a Ty obserwujesz ją ( skupiasz się na niej ). Gdy jest w odległości 10 cm od Ciebie, koncentrujesz się na niej. Dajesz się ponieść, aż do brzegu bowiem wiesz, że nic nie może Ci się stać. Wiesz, że jesteś bezpieczny, dlatego fala morska może Cię ponieść w stronę brzegu. Tak właśnie rób z wibracjami. Obserwuj je, niech zawładną Twoim ciałem. Pozwól by Ciebie pochłonęły. W każdej chwili bowiem możesz się podnieść, a one miną. Wobec tego jesteś bezpieczny. Wibracje będą się coraz bardziej nasilały. Z biegiem czasu mogą być nawet nie wygodne. Jednak wytrzymaj to. Ja w Ciebie wierzę. Możesz usłyszeć różne głosy, trzaski czy szumy (czyli swoją wyobraźnię). W tym czasie będziesz wiedział, że jest to tylko Twoja fantazja a wyjście poza ciało: Tuż, tuż. Trzeba tylko wytrzymać jeszcze chwilkę. Jeszcze trochę a zostaniesz wyrzucony niczym rakieta – Fajerwerk w czasie nowego roku poza swoje ciało fizyczne. Zaczniesz być może swoją pierwszą podróż poza ciało.
Najważniejsze w tym co napisałem przed chwilą jest to, żeby się nie lękać. Cały czas trwać w tym nawet, gdy będzie Ci nie przyjemnie ( Rzadko spotykane ). Może to zająć 30 minut lub 3 godziny. Jest to uzależnione od samego człowieka. Nie ma na to żadnej reguły.
Karol Cetlin
Badacz i nauczyciel.
Witam! Ja mam pytanie do Pana Karola. Kiedy już wszystkie lekcje przerobiłem, to nie mogłem wyjść z ciała. Pewnego piątku, poszedłem się zdrzemnąć(godzina 16) i spałem do około 17:30- 18:00. Potem, o godzinie 00:20 położyłem się spać. Czułem, że zasypiam i zasnąłem. Po kilku minutach zacząłem tak jakby spadać w dół, więc otworzyłem oczy. I co zobaczyłem? Ciemność. Potem tak jakby wyleciałem z domu i byłem w innym. Jest jeden problem: jednym okiem widziałem ten "inny świat", a drugim własny pokój. Przelatywałem przez ściany. Tak się tego bałem, że zamknąłem oczy. Skupiłem się i postanowiłem ruszyć ręką. Działało, tylko w zwolnionym tempie. Tak samo nogi. Chciałem ruszyć głową i niestety się obudziłem. I co? Miałem głowę zwróconą w odwrotnym kierunku, niż w tym co widziałem podczas snu. Co to może być? Proszę odpisać. Aha i ja nie chciałem trenować tego dnia.
to wygląda na LD, ja pare dni temu miałem że widziałem inny świat przy zamknietych oczach, a jak otwierałem pokoj, teraz zamkne jedno oko, dzieki za pomysl.
ale ja nie mogłem zamknąć 1 oka :P jak zamknąć to wszystkie :D dzisiaj może wyjdę:D zobaczymy trzymajcie kciuki!
kurcze…raz prawie wyszedłem… doprowadziłem się do stanu wibracji liczeniem od 100 do 0… kiedy skończyłem zrobiłem to jeszcze raz i gdy doszło do 85 zacząłem wibrować. nie przestawałem liczyć… doszedłem do zaawansowanego stanu i… wszystko się skończyło ;( gdy wstałem jeszcze cały latałem. było to w Wielkanoc…
Mam problem, bo nie wiem na czym mam skupić myśli. Na rzeczy, syytuacji, nie wiem. Proszę o pomoc bo bez tego nie wiem co robić i idę spać.
ostatnio bardzo interesuje mnie podróż astralna…
chciałabym jej doświadczyć lecz nie wiem jak mam się do tego zabrać??
Czy wystarczy że bedę liczyć od 100 do 0 i skupiać się na jednej rzeczy?
chciałabym też wiedziećc czy muszę odbyć kurs abym mogła wyjść z ciała?
Proszę o odpowiedz… :)
Ja także mam pytanko.
Czy da się w jakiś sposób wywołać szybciej wibracje? Bo gdy tak leżę i czuję ciężar ciała, skupiam się na liczeniu to one nie zawsze się pojawiają, myślę że wywołuje je jakiś impuls. Raz na przykład naszła mnie jakaś myśl lub to był już sen, że się czegoś nagle przestraszyłem i wtedy nagle nadeszły wibracje.
Dodam że już kiedyś je nieświadomie miałem, nawet dwa razy spadałem w dół. Dwa dni temu przypadkiem znalazłem stronkę z OOBE i kilkakrotnie spróbowałem tego tej nocy. Dwa razy doprowadziłem się do wibracji. Pierwszy opisałem wyżej, gdy mnie one ogarnęły chciałem podnieść rękę ale nie mogłem się ruszyć i wszystko minęło.
Drugim razem przetrzymałem trochę te wibracje i pomyślałem że jestem pod sufitem. Leżałem wtedy na brzuchu z jedną ręką wzdłuż tułowia, a drugą zgiętą na poduszce nad głową.
I gdy pomyślałem o tym suficie poczułem jak ta druga ręka sama się unosi do góry, po czym zatrzymała się gdzieś nad głową. Chciałem to przyspieszyć siłą mięśni ale znowu nie dałem rady i wszystko minęło.
Drugie pytanie.
Jak długo muszę trwać w tych wibracjach żeby osiągnąć całkowite OOBE?
A teraz moja rada do całkowicie początkujących (mimo że sam jestem jednym z was).
Według mnie, najważniejsza rzecz to wygodne ułożenie się, całkiem jak do snu. ja śpię na brzuchu/boku, więc tak mi było najwygodniej.
Następnie gdy poczuję ciężar lub jakieś odrętwienie kończyn zaczynam liczyć, ale trzeba całkowicie skupić się na tym.
A dalej, dzisiaj, to już wam za bardzo nie pomogę :/
Do Kasi: do tego nie trzeba odbywać żadnych kursów.
Próbowałem OOBE dwa razy – za pierwszym udało mi się osiągnąć wibracje, ale nie zwiększyłem częstotliwości.
Za drugim już było tuż, tuż wyjścia – częstotliwość wysoka, że już prawie nie czułem ich, tylko lekkie mrowienie, coś jak paraliż, ale nie wyszedłem – zmysły nie chciały się wyłączyć, mam kłopoty z dobrą wizualizacją.
Zauważyłem, że wibracje przy odliczaniu pojawiają się szybciej, gdy stosuję odpowiedni oddech, zdaje się, że nogare używane w zazen. Chyba. W każdym razie, nabieram powietrza w brzuch, potem płuca, i wypuszczam ukierunkowując w dół brzucha – brzuch opada. Ogólnie praca przeponą.
Cóż, będę próbował do skutku, jednak chcę wiedzieć, jak dalej postępować w tym transie, by nastąpił całkowity paraliż i zanik zmysłów, a następnie jak "wyjść".
No fakt, że z ciała da się wyjść, udowodniła mi to pewna kobieta wiele lat temu. Sam zastanawiałem się nad tym coraz częściej po śmierci dwojga, bardzo bliskich mi osób. A przedmiotem mojego zapytania jest przede wszystkim czas poza ciałem, który dla ludzi słabej wiary może być ryzykownym przedsięwzięciem i sam powrót. Kobieta opisująca mi całą sztukę, twierdziła że najsilniejszą jest wiara w bóstwo, którego mi brakuje. Czy zastąpić ją można czymś innym?, według tej kobiety ów wiara jest nicią łączącą duszę z ciałem i to jej siła jest bezpośrednio odpowiedzialna za powrót. Ponoć w świecie astralnym znajduje się wiele dusz, nie koniecznie szczęśliwych, które w różny sposób mogą przerwać nasze powiązanie ze światem w efekcie czego ciało umiera, a dusza zostaje w zawieszeniu. Czy osoby które straciłem będąc z nimi w konflikcie mogą być do mnie nastawione w opozycyjny sposób? Z góry dziękuję za pomoc:)