Strona głowna / OOBE - Podróż poza ciałem / Bezpieczeństwo / Boisz się paraliżu przy sennego ( porażenia przy sennego )?

Boisz się paraliżu przy sennego ( porażenia przy sennego )?

Boisz się paraliżu przy sennego ( porażenia przy-sennego )?

Czym jest paraliż przy-senny? Jest to stan występujący podczas zasypiania ( bądź podróży poza ciałem ). Czasami jednak występuje z przejścia ze snu do czuwania ( przy powrocie świadomości do ciała ). Może występować przy powrocie świadomości do ciała ze wszystkich odmiennych stanów świadomości typu: podróż poza ciałem, świadomy sen, bilokacja, czy nawet podróż mentalna ( raz miałem taki przypadek ). Paraliż jest porażeniem mięśni przy jednoczesnym zachowaniu pełnej świadomości – Tak w skrócie możemy to opisać.

Czego ludzie boją się w paraliżu przy sennym?

Ludzie boją się czarnych postaci w kapturach, pisków, demonów, wiedźm, starych dziwnych dziadków, trzasków, złowrogich szeptów. Wywołuje to u nich paniczny strach. W internecie roi się, aż od tego typu opowieści, co wśród nowicjuszy w dziedzinie OBE, czy LD buduje sporą barierę strachu. Wystarczy, że wejdziemy na pierwsza lepszą stronę wpisując frazę paraliż przy-senny lub porażenie przy-senne. Spotkamy się z takimi oto relacjami.

Opisy przeżyć:

Tego doświadczyło wielu.

Niespodziewanie istota zmieniła pozycję i objęła ciało Seigela nogami. Łóżko zaczęło skrzypieć. „Opanowało mnie seksualne zamroczenie. Raptem jednak głos się urwał i wyczułem, że intruz powoli wycofuje się z pokoju. Stopniowo ciężar na mojej piersi zelżał.” Zegar wskazywał 4:30 nad ranem. Ronald Seigel – poważny profesor psychologii na Uniwersytecie Stanowym w Kalifornii w Los Angeles – właśnie stał się ofiarą napastowania przez coś, co wielu nazwałoby istotą astralną. Od setek lat o podobnych odwiedzinach mówią relacje wielu osób, pochodzących z różnych regionów i kultur na całej kuli ziemskiej. Wszystko zazwyczaj dzieje się nocą, tuż zanim człowiek zapadnie w sen lub się obudzi. Przerażone ofiary zgodnie potwierdzają, że zajściu towarzyszy całkowity paraliż, ucisk na klatkę piersiową i podwyższone napięcie seksualne. Tak jak w przypadku wielu innych zdarzeń „nadnaturalnych”, powszechne podobieństwo opisów tej sytuacji może sugerować, że nie są one czczym wymysłem. Jeśli wierzyć podaniom ludowym i wynikom badań niektórych parapsychologów, istoty, z którymi mamy tu do czynienia, to złe i przywiązane do ziemi duchy – demony i czarownice, które atakują żywych ludzi podczas snu. W jednym z najbardziej rozpowszechnionych przekazów ludowych występuje wiedźma, której angielskie określenie „Old Hag” ( Stara Jędza ) ukuto w kanadyjskiej Nowej Funlandii. Jej przerażająca postać często pojawia się w relacjach z nocnych najść na całym świecie. Niemcy nazywają ją „Mare” ( skąd powstał polski termin „mara nocna” ), Skandynawowie używają nazwy „Mara”, a Grecy – „Mora.”

Czy…

To przychodzi nocą

– Postanowiłem wywołać diabła – opowiada filozof, religioznawca i gnostyk Jerzy Prokopiuk, tłumacz Junga, Freuda. – Miałem 19 lat. Intensywnie go przywoływałem. Pojawiło się okropne doświadczenie lęku, bezprzedmiotowego strachu, poczucie groźnej, niekomunikatywnej obecności. Zacząłem się modlić; stan lękowy trwał całą noc. Potem już nigdy nie wrócił, ale pozostał mi na zawsze w pamięci.
Napisał do mnie absolwent ekonomii, lat 25. „Kładąc się do łóżka, czułem czyjąś obecność w pokoju. Odczuwałem silny niepokój. Przed zaśnięciem – ale to nie był sen! – to coś mnie paraliżowało. Dusiłem się, byłem przerażony, dopiero wzywanie Boga wyzwalało mnie z tych więzów. Zdarzyło mi się to kilka razy, zawsze wtedy, gdy miałem silną chęć nawrócenia . (…) Często przed Najświętszym Sakramentem nasuwały mi się na myśl obrzydliwe rzeczy, coś, czego nigdy bym nie wymyślił. Bluźnierstwa i wyzwiska w mojej głowie! Psychiatra by pewnie to wyjaśnił… ale dlaczego mi to przeszło od razu, kiedy poszedłem na mszę dla osób duchowo udręczonych, którą odprawiał egzorcysta w Poznaniu?”. Marek i Agnieszka z Poznania, student filmoznawstwa oraz absolwentka politologii, założyli przed dwoma laty witrynę internetową poświęconą egzorcyzmom. Odwiedza ją dziennie około 300 osób. Udostępnili mi niepublikowaną korespondencję, jaka napływa na adres witryny. Słowo „obecność” powtarza się w wielu listach.
To przychodzi zwykle nocą. Wywołuje dreszcze, uczucie zimna, paraliżu. Usiłuje wniknąć w człowieka. Wtrąca się do modlitw. Każe wypluć komunię świętą. Śmieje się szyderczo. Uderza w potylicę („walnęło, ale tak, że mnie nie bolało”). Budzi w sercu nienawiść, jakby całą złość świata nosiło się w sobie. Wlewa w rękę ołów, żeby nie mogła uczynić znaku krzyża. („Możesz powiedzieć, że zwariowałem. Kto mi uwierzy?”).
W Ośrodku przy Bednarskiej przyjmuje psycholog Anna Ostaszewska, przewodnicząca Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich. Prowadziła terapię dwóch osób uznanych przez egzorcystę za opętane. Miała do czynienia z kilkunastoma pacjentami doznającymi tzw. udręczeń ze strony szatana. – Kiedy w Ośrodku zaczęli przyjmować księża egzorcyści, miałam dziwne doświadczenie przepaści, która otwiera się tuż obok mnie – opowiada. – Dziura bez końca, otchłań, pustka duchowa, bez miłości, bez sensu… totalna… Coś okropnego. Poprosiłam egzorcystę, żeby się za mnie pomodlił. Przeszło. Patrzę na to wydarzenie w kategoriach wiary. To szatan mnie straszył, ale człowiekowi wiary on nic nie może zrobić.

Dlaczego pojawiają się takie relacje?

Jest to wczesna faza świadomego snu. Już wtedy nasz mózg jest wstanie tworzyć różne dziwne postacie, sytuacje czy obrazy ( stan hipnagogiczny ). Te wszystkie straszne rzeczy kreowane są przez nasze świadome, bądź podświadome myśli, lęki i obawy. W ten sposób uzewnętrznia się nasz strach przed nieznanym. Strach wzmacniany jest przez odczucie bezradności. Myślimy wtedy – Rety, nie mogę nic zrobić! Jestem sparaliżowany! Tracimy kontrole nad własnym ciałem, co dla człowieka jest rzeczą dziwną i straszną. Zaczynamy panikować. Właśnie wtedy wkraczają do akcji nasze obawy i lęki. Choć nie neguję tutaj możliwość interwencji złych mocy ( opętań itd. ) to sam wiem, że takie rzeczy rzeczywiście się zdarzają. Jednak w 90% przypadkach sądzę, że dziwne postacie, demony, duchy, przeraźliwe podszepty i trzaski są kreowane przez nas samych.

Jak wyrwać się z tego stanu lub zmienić go na swoją korzyść?

W paraliżu przy-sennym jedyną funkcją naszego ciała, które możemy kontrolować jest oddech, a raczej mięśnie oddechowe. Chcąc wybudzić się z tego stanu zrób jedną rzecz. Wykonaj kilka szybkich wdechów i wydechów to powinno pomóc. Jednak stan paraliżu trwa krótko. Po kilku minutach samoistnie wybudzasz się lub trafiasz do jakiegoś z odmiennych stanów świadomości.

Jednak, gdy zobaczysz jakąś mroczną postać w swoim pokoju będąc w porażeniu przy-sennym, złóż wyraźną intencje. Pomyśl sobie – ta postać jest fajna i miła. Zaakceptuj jej obecność. Chciałbym, by zamieniła się w duże soczyste czerwone jabłko. Myśl, myśl o tym jabłku. O, już znikła? Pojawiło się jabłko? Brawo! Pozbyłeś się właśnie nocnej mary.

W innym artykule napiszę bardziej szczegółowo, czym jest paraliż przy-senny i co może się z nim wiązać.

Karol Cetlin,

Badacz i nauczyciel.

www.druga-strona.pl

Przeczytaj też

URZĄDZENIE DO WYWOŁYWANIE ŚWIADOMEGO SNU! | CZĘŚĆ 1

Ciekawa informacja dla osób, którzy praktykują i fascynują się świadomym śnieniem, ale także dla osób, …

31 komentarzy

  1. Jak jeszcze nie wiedziałem co to jest OOBE i LD to któregoś poranka miałem właśnie coś takiego nie potrafiłem tego nazwać obudziłem się byłem bardzo zaspany , oczy mi się próbowały zamknąć i nie mogłem się poruszać gdy zamknąłem oczy momentalnie w ciągnęło mnie w sen to było piękne doznanie (moim zdaniem). A te mary senne to ja myślę że one pojawiają się na pograniczu snu jak jeszcze nie do końca jesteśmy wybudzeni ze snu a przez nasze myśli przepłynie myśl że Oo mam paraliż za chwilę się coś pojawi to się to pojawi.

    Ja osobiście jak pisałem powyżej jak nie wiedziałem kompletnie że może coś takiego wystąpić to mi się to nie pojawiło. Jak inni pierwsze zetknęli się z czymś takim a potem mieli paraliż przy senny to wystąpienie takiej mary jest wysoce prawdopodobne tak sądzę przynajmniej.

    • Dokładnie tak jak mówisz. Nigdy wczesniej tego nie doswiadczyłam aż do dziś:O. słyszałam to tylko z opowiadań.ale nie sądziłam ze to może mi sie przydarzyć. Po 1 marze też byłam strasznie zmęczona i na nic były moje starania by znowu nie zasnąć bo oczy miałam zbyt ciężkie. I w ciągu 2 kolejnych godzin miałam 2 marę. Myslałam że zwariuj, sama w domu słysząc, że ktoś mi otwiera drzwi do domu i wchodzi na legalu jak do siebie.

  2. Ja rowniez pamietam, ze kiedys jak bylem maly przezylem paraliz senny co najmniej 2 razy. Pamietam, ze obudzilem sie, ale nie moglem sie ruszyc, nie moglem nawet otworzyc oczu. Lezalem na brzuchu i mialem wrazenie jak by mi ktos rece skul kajdankami ;P Prubowalem jeszcze pare minut sie ruszyc, ale w koncu dalem sobie spokoj i zasnalem, a gdy sie obudzilem to nawet sie nie zastanawialem co to bylo.

  3. Paraliż pojawił się u mnie dwa razy i zawsze było to tuż przed zaśnięciem ale po kilku minutach sam ustompił.Miałem zamknięte oczy i nic niezwykłego nie słyszałem żadnych mrocznych istot.

  4. Ja miałem podobne przeżycie było to dawno,w dzieciństwie więc dokładnie nie pamiętam. Wyglądało to tak,że obudziłem sie nie mogąc się ruszać i otworzyć oczu,całe moje ciało było sztywne jak drewno. Leżała na mnie jakaś istota którą mógłbym nazwać wiedźmą, wampirem lub po prostu upiorem który hihotał. Nie czułem duszenia ani seksualnego zamroczenia za to nieopisany strach. Zdarza mi sie także już prawie zasnąć i nagle dostać wstrząsu ciała.

  5. Nareszcie poczytalem sobie co tak naprawde sie ze mnom dzialo.Ale teraz to tak jakos malo drastycznie wszystko brzmi niz wtedy gdy mnie to spotkalo.Mialem chyba 15 lat.Polozylem sie by odpoczac troszeczke po szkolnych praktykach.Lezalem na brzuchu z glowom na boku i rekoma na poduszce,jak w tz pozycji na lopatki.Nagle poczulem,ze nie moge sie poruszyc.Ogarnal mnie przerazliwy strach i panika.To bylo jak jakas przeogromna sila naciskajaca na kazdy milimetr mojego ciala.Chcialem krzyczec,ale nie moglem wydobyc z siebie zadnego glosu.Udawalo mi sie to tylko w myslach.W myslach staralem sie oderwac od lozka.Czulem jak bardzo napinam wszystkie miesnie,ale bezskutecznie.Nie slyszalem ani nie widzialem nic podejzanego,ale czulem obecnosc jakiejs ogromnej sily i balem sie okropnie.W pewnym momecie puscilo mnie a moje napiecie miesni bylo tak ogromne,ze odrzucilo mnie z lozka jak z procy.Znalazlem sie na podlodze.Natychmiast sie podnioslem i wybieglem z pokoju.Przyznam,ze balem sie tam wrocic i kilka nocy spalem w pokoju dziennym a potem do swego pokoju zabieralem psa.I najdziwniejsze jest to,ze pies tez nie chetnie przebywal w tym pomieszczeniu.Nie wiem co mam o tym myslec.Po kilku miesiacach przyszlo mi mieszkac w innym miejscu i na nowym miejscu mialem powtorke tego doswiadczenia.Nie bylo juz az tak drastyczne jak za pierwszym razem.Wiecej mi sie to nie przytrafilo.Minelo juz 17 lat.

  6. Ja mam paraliż senny… Mi się to baaaardzo podoba… Jak idę spać to tylko z myślą, że znów mi się to przytrafi…
    Kiedyś sama wyszłam z ciała…I poczułam taka wolność…To było niesamowite uczucie… Czułam jak wieje przeze mnie wiatr…Bylo cudownie…

  7. Czy wstrząsy ciała mają związek z paraliżem przy sennym?

  8. Patryk, tak. Pamiętaj tylko, że twoje ciało w rzeczywistości się nie trzęsie, ty tylko tak odczuwasz.

  9. a wlasnie jak ja mam paraliz to zawsze brak mi oddechu i nie czuje podniecenia sexualnego choc na codzien jestem bardzo pobudliwy sexualnie i co wiecej przed paralizem czulem ze za pare gdz on bedzie tak jak czlowiek czuje ze zaraz umrze a moze nie czlowiek tylko dusza jak ktos moze mi pomuc to niech napisze dsowa1979@o2.pl

  10. Ja mialem tak dzisiaj,i zdarza mi sie to dosyc czesto,az do dzisiaj niewiedzialem co mi jest,dobrze ze wszedlem na ta stronke :) ja mam tak ze leze widze pokoj albo widze dziwne rzeczy slyszle muzyke ale nieprzypominam sobie zebym widzial jakas postac,raz tylko mialem tak ze lezalem na plecach i widzialem jak cos ciemnego chodzi po moim pokoju ale szybko zniklo

  11. Mi dwa razy się takie coś przytrafiło. I to całkiem niedawno bo oba przypadki w przeciągu ostatniego roku. To nie były jakieś senne koszmary, czy wymysły dziecięcej wyobraźni, bo mam 20 lat. Za pierwszym razem to było tak: obudziłem się, no nie zupełnie bo nie mogłem się ruszyć ale oczy miałem otwarte, na telewizorze przed moim łóżkiem, zabrzmi to trochę dziwnie, stała taka straszna demoniczna głowa konia, stwór gapił się na mnie ruszał się, byłem przerażony. W artykule było napisane by myśleć pozytywnie o tych marach i one zmienią się w coś dobrego. Ja natomiast zrobiłem inaczej, zacząłem mówić (w myślach bo nie mogłem wydobyć z siebie głosu) do demona "no chodź, to Ci kur.. zajebie" mimo, że byłem przerażony. Wyciągnąłem w jego stronę rękę, lecz nie wiem czy to nie było tylko w myślach, ale całą siłą woli się na tym skupiłem i naprawdę z wielkim trudem ( możliwe że zrobiłem to tylko w umyśle), wyciągnąłem do niego rękę i pokazałem do zmory środkowy palec, opuściłem rękę i w tym momencie się już całkiem rozbudziłem, a demon zniknął. Za drugim razem było jeszcze straszniej, obudziłem się i byłem sparaliżowany, leżałem na boku i czułem że za mną stoi jakaś postać, zbliżyła się do mnie czułem jak unosi się tuż nade mną i mówi coś do mnie, szepcze coś prosto do ucha, przechodziły mnie dreszcze odczuwając oddech tej postaci na policzku. Byłem przerażony ale i tym razem bojowo nastawiony, ze wszystkich sił próbowałem się obrócić na plecy spojrzeć temu czemuś w oczy i walnąć to z pięści, ale nie mogłem się ruszyć. Po chwili mara zniknęła a ja odzyskałem władzę nad ciałem. Dodam tylko jeszcze że nigdy wcześniej nie słyszałem o tym porażeniu przy sennym więc to nie było wywołane przez moją podświadomość.

  12. Słuchajcie jeżeli odczuwacie obecność to pomyślcie o miłej rzeczy mowie wam ;d

  13. Czesto mam palaliz przysenny. Dwa dni temu tez go mialam. Wybudzilam sie i jak juz doszlam do siebie to zasnelam…i znowu mialam…to jest okropne. Bo spisz sobie a tu nagle widzisz siebie jak spisz i czujesz jak Cie atakuje czana mara…ktora nie ma ksztaltow…dusi mnie lub rzuca o scianie…jak by chciala opetac, wejsc do mego ciala…wtedy krzycze w snie i wolam o pomoc i wybudzam sie i zawsze o 3 godz nad ranem….pomozcie prosze….

  14. jeżeli coś cie dusi i rzuca tobą o 3:00 to ja sie nie dziwie ze akurat o tej porze między 2 a 3 do 4 jest godzina diabła. jeżeli zawsze budzisz się o tej samej porze powinnaś iść do egzorcysty

  15. Mnie ostatnio także przytrafiło się coś czego konkretnie paraliżem przysennym nazwać nie mogę, bo nie wiem czy był to sen czy jawa. W każdym razie miłe to nie jest. Pierwszy raz zdarzyło mi się to, gdy byłem chory, z dosyć wysoką gorączką leżałem w łóżku i zasypiając trafiłem w jakiś dziwny stan, nie potrafiłem odróżnić snu od jawy, w chwili gdy się naprawdę wybudziłem zawołałem matkę i powiedziałem, że dzieje się coś nieciekawego. Chwilę później znów to samo. Nie mogłem otworzyć oczu do końca, ani wstać, gdy chciałem się wybudzić czułem jak moje powieki są zbyt ciężkie bym mógł je otworzyć, zaś gdy je zamykałem było tylko co raz gorzej. Po chwili przeszło. Od paru dni (ponad rok od mojej choroby), gdy zasypiam wieczorem, jeszcze zanim zasnę czuję dziwne uczucie, jakbym odpływał, powieki robią się ciężkie jak wtedy. Brak mi tchu. Staram się z tego wyrwać póki mam jeszcze siły i odłożyć moment zaśnięcia na chwilę później, by nie wpaść w ten stan. Parę razy zdarzyło się jednak, że nie dałem rady od tego uciec. Przebudziłem się w środku nocy, rozejrzałem po pokoju (nie mogłem odróżnić snu od jawy), wtedy znów poczułem to uczucie, odpłynąłem, powieki się zamknęły, a mnie "jakaś dziwna siła" przycisnęła do łóżka, krzycząc wydawałem z siebie jedynie zduszony szept (brak tchu). Po chwili przeszło. Innym razem nie mogłem nawet wydusić z siebie choć jednego cichego słowa. Krzyki w myślach powodowały tylko pogorszenie sprawy. Sytuacje krótkie, acz przerażające. Jakby coś pchało mnie w sen, nie pozwalało do końca się obudzić, chciało, żebym powrócił do tego stanu. :/ Nieciekawa sprawa.

  16. Mnie to się zdaża bardzo często,zawsze kiedy śpię sama….boje sie zasypiać…nie mogę się ruszyc kiedy to przychodzi…..czuje że to chce kochać się ze mną a ja nie mogę się bronić i czasem chcę to z nim robić bo robi mi się przyjemnie aż za bardzo…ale po wszystkim kiedy wyrwę się cudem z tego jest mi strasznie wstyd i okropnie się czuje i nie śpię już do rana..jak mam się tego pozbyć ..POMOŻCIE Błagam!!!!!!!!!!!!!

  17. Jesli Chodzi o mnie mam tak samo nie czytalem wszystkiego ale ja potrafie wejsc w taki stan sam oczywiscie jest to bardzo nie przyjemne
    Staram nie robic sie tego wcale ale nistety i mi zdarza sie mimo moiej woli
    przepraszam za bledy

  18. Dzisiaj, godzina 2:00
    Czarna postać – chmura staje przede mną i z dużą szybkością przenika moje ciało.. robi mi się ciemno przed oczami.
    Otwieram oczy i nic nie widzę – choć w pokoju zawsze coś świeci i latarnia jest przy oknie – ja widzę ciemność!!
    Nie mogę się ruszyć a słyszę jak żona leży obok i oddycha. Krzyczę żeby mi pomogła, ale wychodzą mi tylko ciche jęki. Leżę chwilę i ze strachu zaczynam się modlić dopiero wtedy powoli ruszam palcami u rąk – więc je złożyłem i dalej się modliłem..
    Reszta ciała sztywna i ciemno.. obiecałem głośno, że pójdę do spowiedzi przed Świętami Wielkanocnymi i za chwilę paraliż stopniowo mijał.. po tych kilku minutach zacząłem widzieć. Na początku z niebieskiego światła (dioda ładowarki baterii odbita na białym suficie) wychodziło zgniłe żółte światło.. później już niebieskie. Na zegarku 2:07
    Przez jakiś czas jeszcze dreszcze/mrowienie miałem na całym ciele. Poważnie się w nocy wystraszyłem.

  19. Również miewam tzw" sny na jawie" z tym że mój problem jest troszkę gorszy , podczas snu przebudzam się cały sztywny i nie moge się ruszyć wszystko z zwewnątrz rejestruje świadomie , widzę i czuje wszystko co się dzieje jestem obudzony choć nie mogę ruszyć zadną częścią ciała , nagle czuję że się duszę , nie mogę złapać oddechu , paraliż obejmuje wszystko nawet możliwość pobierania powietrza które niestety jest ograniczone i jak by to nazwać hmmm , walka z samym sobą ? ze śmiercią ? czuję że zaraz się uduszę staram z całej siły się przebudzic ale nie mogę , czasem podczas silnego wymuszania wybudzenia się mogę jedynie ruszyć końcówkami palców . miałem tak z 5-6 razy i przeraża mnie to … zawsze budzę się gdy brakuje mi całkiem powietrza i wstaje z wielkim wdechem . jeśli ktoś miał / ma podobny problem lub wie jak go rozwiązać proszę pilnie o kontakt – jarol13@wp.pl

  20. To zmora senna Kamil módl się Psalm Dawidowy oraz zjedz obiad siedząc na kiblu to pomaga można tez zmienić pozycje snu spiąc w nogach a jak przyjdzie w nocy zapytaj czy chce pożyczyć sól a jeśli przyjdzie na drugi dzień realna osoba i będzie chciała ją pożyczyć to daj tą sól i powiedz że wież że to ona cię męczy .

    • O zjedzeniu obiadu na kibelku podczas robienia kupy słyszałam, ale o soli nie to ciekawe muszę tego wypróbować bo z obiadem nie wypaliło. a drógiej rzeczy nie rozumiem czy to znaczy że ktoś mnie męczy żywa osobą tzn że mnie nie lubi i chce mi dopiec???

    • Ludzie NIE MA 6:66, bo jes tylko do 6:60

  21. Dziecko ze Szwecji

    Faktycznie, nieciekawie budzic sie zawsze o 3 ale to jeszcze nic ja kilka razy obudzilem sie o 6:66. A co do tych nocnych zmor to po ich zachowaniu typu siadanie na klatce piersiowej czy szeptanie swinskich slowek do ucha wnioskuje ze po prostu maja ochote na dzika zabawe;)

  22. Witam:) Chcialbym dodac cos do artykulu, cos czego brakuje. A mianowicie kolejny sposob na wybudzenie z tego stanu…a wiec do rzeczy.
    To prawda ze mozna oddychac ale mozna zrobic cos jeszcze…moze wydawac z siebie dzwiek. Jest to zwyczajny jęk bo przeciez nie jestesmy w stanie poruszac ustami czy "zamiatac językiem". A po co jeczec w tym stanie? Ano wlasnie po to ze te nasze jęki wybudzaja nas samych z paralizu…po prostu dzwiek ktory wydajemy dochodzi do uszu i nas wybudza. To byl moj sposob na skuteczne wybudzenie, musialem maksymalnie powtarzac 3 razy dlugi jęk aby sie w moment wybudzic:).Ma to jeszcze jeden plus…gdy moj brat np mial te paralize a ja jeszcze nie spalem, te wlasnie jeki daly mi do zrozumienia ze sie meczy…podchodzilem i go wybudzalem :) No to tyle w tym temacie

  23. a co się stanie z osobą która właśnie ma paraliż senny a inna osoba próbuję ją obudzić?

    • Nic sie nie stanie, osoba ktora wlasnie doswiadcza paralizu przysennego obudzi sie..ale moze byc troche rozkojarzona, wystraszona i nie wiedziec co sie dzieje.

    • Obudzi ją i paraliż minie. Jest to najlepsza forma wybudzenia z tego stanu, gdyż niemal nie ma szans na powtórzenie się paraliżu przy kolejnej próbie zasypiania (wiem z doświadczenia). Bardzo łatwo zaalarmować partnera/partnerkę zwiększając częstotliwość oddechów, nawet jeśli osoba ta już śpi jest duża szansa, że nerwowe oddechy ją obudzą.

  24. Otóż co daje wybudzanie kogoś lub jak wyżej wspomniane wybudzane "jękiem" jest to impuls! W stanie snu, świadomego śnienia lub paraliżu co nas wybudzi? IMPULS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *