OOBE, świadomy sen





Jak nazywa się grupa ludzi, która interesuję się zjawiskami parapsychologicznymi?

Zwykły człowiek, gdy czegoś nie rozumie, często traktuje to jako coś dziwnego. Łatwo dać komuś krótką odpowiedź na problematyczny temat, zamiast poświęcić trochę czasu, poczytać, przeanalizować i zagłębić się w temat. Ludzie lubią dawać krótką odpowiedź szczególnie na tematy których nie rozumieją lub kłócą się z ich poglądami. To jest głupie, dziwaczne, tylko idioci mogą w to wierzyć. Taką odpowiedź można często usłyszeć na temat OOBE. Nawet ze strony rodziny możemy spotkać się brakiem akceptacji i tolerancji do zainteresowań jednego z jego członków. Zdarza się, że rodzina na „siłę” próbuje zmienić zainteresowania swoich bliskich. Często robi to słowami: „zejdź na ziemię, nie marnuj czasu na głupoty, nie filozofuj”. Sami jednak nie są w pełni świadomi jak takie wypowiedzi są ograniczone i  prostackie. Gdy OOBE interesuję się indywidualna jednostka to nazywana jest dziwakiem, szaleńcem czy nawet chorym psychicznie. Sprawa ma się trochę inaczej, gdy tym zjawiskiem interesuję się grupa ludzi. Jak ich nazywają? – Wtedy jest to sekta. Ramy sekty są bardzo wygodne. Szybko można przekonać inne osoby, że tacy ludzie są niebezpieczni, chorzy i źli, którzy „na siłę” zmuszają swoich członków do przyjęcia ich wierzeń i praktykowania tego, co im karzą. Tak, z taką opinią spotkałem się już kilkakrotnie. Dlaczego tak się dzieje? W mojej opinii jest to spowodowane kilkoma czynnikami. Wymieniłem kilka z nich na początku. Jest to brak zrozumienia i akceptacji do poglądów innej osoby. Ogólnie jak coś kłóci się z poglądami i opiniami innej osoby to jest złe, trzeba to zniszczyć, znieważyć po prostu pozbyć się tego. Przykre, ale prawdziwe. Żyjemy jeszcze w społeczeństwie które nie toleruję inności. Jeśli też tak kiedyś robiłeś, to czas na zmianę. Teraz możesz dostrzec swoje błędne postępowanie.

Prawda czy zbiorowa mistyfikacja?

Chciałbym zwrócić uwagę na pewne fakty. Istnieje cała masa ludzi którzy doświadczają tego. Zakładają blogi i piszą w swoich notatnikach. Powstaje coraz więcej for i stron na ten temat. Ludzie Ci spotykają się na zlotach i wymieniają własne doświadczenia. Nagrywane są podcasty i krótkie filmiki wideo. Jest nawet jeden Polski film dokumentalny na ten temat. Czy tyle osób jakie jest w to zaangażowane, traciłoby swój czas i energię robiąc to, gdyby to nie była prawdą? Jak myślisz? Jaka jest odpowiedź? Popatrz na to co piszą i jak piszą. Usłysz ich intonację głosu, gdy o tym mówią. Zobacz mowę ich ciała. Umów się z taką osobą na spotkanie i z nią porozmawiaj. Rozumiem jedna osoba może „oszukiwać”, ale nie tysiące. Tworzone są nowe techniki i metody – na rynku wydawniczym możemy znaleźć kilka tytułów. Dlaczego tak się dzieje? Masowa paranoja, mistyfikacja? Przybywa coraz więcej osób którym udaje się wyjść z ciała i są tym szczerze zafascynowani. Na to pytanie nie dam Ci odpowiedzi. Sam musisz ją znaleźć.

Mówisz twardo NIE, lecz pomyśl co mogłoby się stać gdybyś powiedział TAK.

Nadal stajesz przy swoim. Mówisz, że to niemożliwe i nierealne. Ok, rozumiem Cię. Możesz tak myśleć, mówić i wierzyć. Masz do tego prawo. To Twój wybór. Zauważ jedno – wierząc w to, co wierzysz, zawsze pozostajesz taki sam. Nic się w Tobie nie zmienia. Budujesz coraz to grubszy i grubszy mur który zatrzymuję Cię przed rozwojem. W ten sposób zamykasz się przed nowym, tkwisz cały czas w starych przyzwyczajeniach, sposobie myślenia i przekonaniach. Może to i wygodne i bezpieczne, ale czy prawdziwe i potrzebne? Pomyśl odwrotnie o tym, co myślisz.

Co by się we mnie zmieniło, gdyby okazało się to prawdą? W jaki sposób mógłbym na tym skorzystać. Co mógłbym przeżyć lub zmienić? Jak bardzo zmieniłby się moje poglądy i przekonania w różnych dziedzinach?

CDN, za jakiś czas?;)

Karol Cetlin,

Badacz i nauczyciel.

www.druga-strona.pl

VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 5.5/10 (2 votes cast)
Nie wierzysz w OBE, LD i te wszystkie inne odmienne stany świadomości? Jesteś sceptycznie do tego wszystkiego nastawiony? Część 2., 5.5 out of 10 based on 2 ratings

Komentarze

Eurydome dnia: 24 lutego, 2009 o: 11:35 #

Świetny, rzeczowy artykuł :)

VA:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

Kenshin dnia: 25 lutego, 2009 o: 13:41 #

rzeczywiście świetny, mam nadzieję że kogoś przekona do OBE

VA:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

MichaelAngel dnia: 25 lutego, 2009 o: 17:55 #

Ja myślę że w OOBE trzeba wierzyć ponieważ za kilkadziesiąt lat może to być rzeczą naturalną takie wychodzenie z ciała każdej nocy:)

VA:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

Werewolf dnia: 1 marca, 2009 o: 11:48 #

Właściwie jeśli coś co robimy wyzwala w nas to co dobre, a przy tym nie krzywdzi innych, to czemu nie? Problem jest jedynie taki, że nauka nie walczy z tymi fenomenami. Mówi o tym co wie na teraz, ale nie mówi, że ten punkt widzenia nie zmieni się kiedyś.

Zasadniczo nie rozumiem tego kłopotu z wiarą w OOBE. Przecież udowodnionym jest, że część ludzi doświadcza tego stanu. I tu kłopot się kończy. A czy ten stan pozwala realnie wyjść poza fizyczne ciało i badać zaświaty – tego kiedyś być może dowie się nauka, a na razie można w to wierzyć, lub nie :)

VA:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

Triss dnia: 4 marca, 2009 o: 20:14 #

Z moich doświadczeń wynika, że większośc ludzi po prostu boi się OBE i całej tej tematyki. Pierwszą reakcją na nieznane jest zawsze lęk. A potem zakłopotanie, bo przecież trzeba jakoś, niemalże w mgnieniu oka ustosunkowac się do tego, że człowiek może sobie opuścic ciało, jest nieśmiertelny, ze istnieją inne swiaty… dla większości ludzi zaakceptowanie takich "rewelacji" jest trudne i potrzebują na to czasu. Z kolei dla niektórych jest to tak totalna abstrakcja, że w ogóle nie rozumieją, o co chodzi i nie ciekawi ich to.

Rozmawiałam z naprawdę wieloma, wydawałoby się, otwartymi i elastycznymi osobami, które momentalnie budowały wokół siebie "mur", kiedy zaczynałam im opowiadac o swoich doświadczeniach oraz o możliwościach, jakie daje OBE. Czułam, że się tego boją, że to ich przerasta, burzy ich świat.
Nie są gotowi, by stanąc w obliczu czegoś, co może wywrócic do góry nogami ich dotychczasowe spojrzenie na rzeczywistośc.
Przekonywanie ludzi do OBE to ciężki kawałek chleba, ale mimo to ja się nie poddaję. Czasem zajmuje to mnóstwo czasu, np. oswojenie mojej Babci z OBE zajęło mi dobry rok. Ale warto było:).

VA:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

Yaro dnia: 14 kwietnia, 2009 o: 14:22 #

Jak ja powiedziałem o swoich doświadczeniach to spodziewałem się wyśmiania w twarz, a jednak znajomi nawet z entuzjazmem tego słuchali, co nie znaczy ze pewnie mnie tam w rogu gdzieś nie wyśmiewali ;], ale z grubsza się przyjęło, potem zostało zapomniane, i dobrze.

Każdy prędzej czy później będzie musiał stawić czoła problemowi własnej śmierci. Niektórzy są gotowi inni nie. Ważne aby cieszyć się ze swoich doświadczeń a nie szpanować, bo i tak to się nie sprawdza ^^.

VA:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

Lukasz dnia: 14 kwietnia, 2009 o: 14:33 #

Cześć :)
Mam pytanie
Czy można w podróży poza ciałem [OBE]
kogoś dotknąć ? :)
lub przesuwać jakieś przedmioty ?
Chodzi o to ,że jak wyjdę z ciała
[i dotknę brata lub przesunę coś w jego obecności] to żeby mi uwierzył :P

Ostatnio zastosowałem tą technikę :
http://www.swiadomesny.com/oobe-metoda-transowa-w…

zwaną jako metodę transową wg Ashwalkera
odczułem wibracje i nie wiedziałem co dalej robić :/
(w opisie pisze aby unieść rękę .. ja o tym zapomnialem ^^ )
cóż…
następnym razem mi się uda :)
pozdrawiam :)

VA:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

Yaro dnia: 14 kwietnia, 2009 o: 22:04 #

Cóż, np. moje podróże odbywają się tylko w granicach OSPUO, dlatego nie wiem czy jest możliwe bezpośrednie wpływanie na otoczenie fizyczne będąc w 'drugim ciele', ale Monroe opisywał w swojej trylogii, że np uszczypnął, a ta osoba to pamiętała. W ten sposób raczej nikomu tego nie udowodnisz ^^, ale próbuj ;).

Szukaj techniki która najbardziej Ci odpowiada, ja polecam prostą "4+1" technika skuteczna, jak ma się motywację do wstania z wyra :P.

VA:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

OOBE uczeń :) dnia: 28 września, 2011 o: 21:47 #

Ciekawy wpis.
Od dłuższego czasu już "uczę się" OOBE.

Najlepszym sposobem na niewiarę jest doświadczenie…. szkoda tylko, że nauka OOBE jest dość trudna.

Pozdro i powodzenia dla wytrwałych.

VA:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

Skomentujesz?
Imię:
Email:
Website:
Komentarz: