Strona głowna / OOBE - Podróż poza ciałem / Filozofia / Niebo, śmierć, cele życiowe i idealna miłość – Część 2

Niebo, śmierć, cele życiowe i idealna miłość – Część 2

 

Ostrzeżenie!

Przed przeczytaniem tego artykułu Twój światopogląd może ulec ogromnej zmianie, więc wcześniej zarezerwuj sobie około 30 minut, aby poukładać sobie te wszystkie idee w głowie. Część z nich z pewnością przyjmiesz za prawdę, a część odrzucisz – to jest naturalny proces, dzięki któremu człowiek kształtuje swój światopogląd. A nawet ja, nie chcę żebyś silnie wierzył w każde moje słowo, wolałbym – tak byłoby dla nas najlepiej – jakbyś sam to wszystko dokładnie sprawdził, doświadczając OOBE i powiedział mi czy mam rację.

.

Z pewnością wiele osób (w szczególności Leszek) czekało naprawdę długo, na drugą część artykułu Niebo, śmierć, cele życiowe i idealna miłość, bo minął ponad rok od tamtego wydarzenia (artyk

uł opublikowany 20 czerwca 2010 roku – zanim zabierzesz się do czytania tego artykułu, przeczytaj uważnie poprzedni, bowiem zawiera on niezbędne informacje, byś mógł zrozumieć w pełni dzisiejszy wpis). Pierwsza część doczekała się największej ilości komentarzy w historii istnienia drugiej strony, bowiem, aż 68 – komentarze niosły ze sobą mieszane uczucia i stawiały sporo pytań, na które teraz odpowiem.

Czym jest tak naprawdę IDEALNA MIŁOŚĆ?

Mówiąc o naszym idealnym partnerze, którego musimy spotkać w trakcie trwania całego naszego życia, nie miałem na myśli osoby, która lata ponad chmurami, robi jedzenie po pstryknięciu palcem, jest Top Model czy Marią Curie-Skłodowską, bo tak wiele osób zrozumiało to co powiedziałem w poprzednim artykule. Idealny partner jest osobą, która pasuje do nas najbardziej ze wszystkich osób jakie spotkaliśmy lub zdołamy spotkać w naszym długim życiu. Oznacza to także, że idealny partner posiada wyraźne wady, jak i znaczące dla nas zalety. Należy na to patrzeć tylko i wyłącznie z naszej perspektywy, bo tylko kontekstowo można rozumieć czy dana cecha i zachowanie są dla nas wadą czy zaletą. Co jedni w drugiej osobie szczerze nienawidzą, inni mogą kochać nad życie.

Cele życiowe, po jaką cholerę są mi one potrzebne?

Jednym z komentarzy, pewien mężczyzna napisał „czemu podałem takie „błahe” cele życiowe?

Moim skromnym zdaniem, nie ma czegoś takiego jak „błahe” cele życiowe, ponieważ każdy z nich jest inny, każdy ma inne zadanie i w gruncie rzeczy, będzie na prawdę wyjątkowym doświadczeniem z tego względu, że każdy człowiek do czego innego zmierza, czy to w ziemskim życiu czy też przez swoje inkarnacje kieruje się aby stał się doskonałością. Cele życiowe są sensem naszego istnienia (bo to co nie ma celu, tylko istnieje, jest martwe, tak na prawdę nie żyje), dzięki nim zdobywasz potrzebne Ci doświadczeniem, które przybliża Cię do stania się istotą doskonałą.

Czy musimy wypełniać cele życiowe?

Jak wiadomo człowiek posiada wolną wolę i w każdej chwili swojego życia może zrobić to, co zdecydował, aby się z nim stało. Więc przez ten sam fakt, wiemy, że nie jesteśmy skazani na wypełnianie owych celów. A jestem nawet zdania, że znikoma ilość osób, w ogóle je wypełnia, jednak każdy z czasem staje się świadomy swojego sensu istnienia na tej ziemi, choć nie nazywa tego konkretnie celem życiowym.

Jak w łatwy sposób sprawdzić u innych, kto ma jaki cel życiowy?

Nie jest to idealna metoda na sprawdzenie swojego celu życiowego, jednak działa, jeśli sprawdzimy to na innej osobie. W większości sytuacjach (zaznaczam, że nie wszystkich) okaże się skuteczna. O 2 najlepszych metodach na sprawdzenie swojego celu życiowego powiem, przy okazji w innym artykule, albo kursie.

Podejdź do osoby u której jesteś ciekawy jej celu życiowego (najlepiej w wieku 20-40 lat) i powiedź:

„Jakbyś miał drugie życie i miałbyś idealne warunki do tego by spełnić swoje największe marzenie, jakie by ono było?” albo „Co chciałeś zawsze robić w życiu, ale Ci się nie udało?” lub coś w tym rodzaju, wiadome, że powyższe przykłady nie odnoszą się do osób, które już realizują się w jakieś dziedzinie.

Zadałem te pytania kilkanaście razy, różnym osobą i często wstrząsały one odbiorcą, który z początku nie wiedział co odpowiedzieć. Po chwili jednak mówił co chciałby robić, czym się zajmować, a później szybko wymyślał jakieś wymówki typu „Jestem za stary, wolałem założyć rodzinę, wolałem pójść do pracy czy na studia i tak dalej i tak dalej.” Każdy od pewnego wieku niemal intuicyjnie czuje w swoim wnętrzu, co chciałby robić – jedni wcześniej, drudzy później. Albo jest zdeterminowany i walczy o swoje pasje/marzenia, już je osiągnął i jest szczęśliwy, albo w najgorszym i najsmutniejszym scenariuszu zrezygnował ze swojego życia (pasji).

Z czasem ludzie, którzy porzucili swój cel życiowy, stają się zazwyczaj potworami (bo inaczej nie da się tego nazwać) – zgorzkniałymi, plującymi jadem, ciągle narzekającymi na życie ludźmi. Odpowiadam jeszcze raz na pytanie „Czy jesteśmy skazani na wypełnianie celów życiowych czy też nie?” mówię stanowczo NIE! Nie jesteśmy do tego zmuszeni i mamy całkowicie wolną wolę do decydowania czy chcemy to zrobić i w jaki sposób to osiągniemy. To od nas zależy czy weźmiemy się w garść i zaczniemy działać. Choć zbaczając z tej ścieżki postępujemy wbrew sobie, ponieważ sami obraliśmy taką drogę przed życiem.

Jeśli nie osiągniesz w tym życiu tego celu, który miałeś osiągnąć, będzie on powtarzany, aż do skutku, tylko, że w trochę innej konfiguracji. Więc możesz mieć 4, 20, czy 100 inkarnacji, w którym masz ciągle ten sam cel, którego nie spełniłeś, przez żadne ze swoich dotychczasowych wcieleń.

Co oznacza osiągnięcie doskonałości po przeżyciu wszystkich wcieleń i wypełnieniu wszystkich celów?

W idealny sposób nie wiem czym jest „Doskonałość” – bowiem mogę to dopiero wiedzieć doświadczając tego, a na obecna chwilę jeszcze mi do tego kosmicznie daleko :)

Skąd znam szczegóły czym jest doskonałość?

Zostało mi to wyjaśnione, przez mojego przewodnika (którego nazywam ZIOMem – zintegrowana inteligencja obok mnie) w ten sposób, że najpełniej oddaje to jedno słowo, a jest nim „ŻYCIE”. Tym właśnie jest doskonałość, jaką staniesz się prędzej czy później. Będąc „życiem” myślisz zupełnie inaczej, nie masz takich potrzeb jak teraz, nie inkarnujesz się już na ziemi, możesz doświadczać innych ludzi (zarówno tych którzy skończyli swój cykl, jak i nie), jesteś w pełni szczęśliwy, wolny, pełen miłości i masz „magiczne” możliwości, aby zaspokoić sam siebie. Stajesz się dla siebie całym wszechświatem.

Próbując to barwnie zobrazować.

To tak jakby DOSKONAŁOŚĆ, była drzewem, a każda nasza inkarnacja była jego korzeniami, z których czerpie doświadczenia, aby stać się silnym, wysokim, zielonym i rozłożystym drzewem – po prostu idealnym.

Dygresyjnka: Doskonałość wcale nie oznacza tego, że robisz wszystko tak jak powinno się to robić, o tej porze o której trzeba to zrobić – jeśli tak myślisz to bądź przeklęty! Idealność jest wtedy, kiedy jesteś taki, jaki powinieneś być!

Człowiek, roślina, zwierze – bądź w skórze swoich inkarnacji!

Na wstępie zacznę dość ostro – człowiek nie jest lepszy od rośliny czy zwierzęcia – człowiek po prostu jest inny. Jest tak samo dobry, czy tak samo słaby jak roślina, czy zwierze, ponieważ tak na prawdę te stwierdzenia są maksymalnie abstrakcyjne, gdyż inna istota to inna istota, a nie lepsza czy gorsza, tak jest i kropka – zrozum to!

Dlaczego „człowiek” staje się w innych inkarnacjach rośliną czy zwierzęciem?

Choć lepiej pasowałoby „Dlaczego byt/pierwotna świadomość staje się zwierzęciem czy rośliną.”. Tak na prawdę wcale, a wcale, człowiek nie jest człowiekiem, tylko świadomością, która egzystuje w miejscu zwanym przestrzenią astralną. Twoja świadomość najczęściej wybiera życie w „skórze” człowieka, ale czasami także zwierzęcia i rośliny.

Stajesz się innymi formami życia, po to, by zdobyć konkretne unikatowe doświadczenie (które można zdobyć tylko żyjąc pod tą postacią), które jest mu potrzebne do osiągnięcia DOSKONAŁOŚCI.

Przykłady wcieleń:

Bycie rośliną zapewnia Ci stan cieszenia się każda istniejącą chwilą, jakby była tą ostatnia – cały czas jesteś w stanie tu i teraz.

Życie jako zwierzę zapewni doświadczenie podążania za wewnętrznym instynktem i cieszeniem się tym, że się mu bez zastanowienia oddajesz.

Zdradzę jeszcze, że że każdy człowiek musi być w którymś wcieleniu homoseksualistą, aby w pełni akceptować siebie i innych ludzi – jest to niezbędne doświadczenie, który musi zdobyć na przestrzeni całego cyklu.

Takich „kruczków”, jest o wiele więcej, ale są zbyt abstrakcyjne dla osób mało doświadczonych, abym w ogóle zaczął o nich mówić, ponieważ może to budować w Tobie niedorzeczność i jeszcze większy chaos w światopoglądzie. A przez to pojawi się jeszcze więcej pytań, a mało odpowiedzi, gdyż nie jestem w stanie każdemu indywidualnie pomóc, aby odpowiedzieć na wasze wszystkie pytania (sam na wiele z nich nie znam odpowiedzi), więc lepiej przemilczmy tę kwestię.

„To bezsensu co mówisz! Jakby tak było, każdemu nie zależałoby na życiu i mógłby zabijać i kraść , bo wiedziałby, że się znowu odrodzi!”

O to jedna z surowych ostrych opinii do poprzedniego artykułu. Sądzę, że samo takie myślenie jest dość minimalistyczne (najprawdopodobniej wzięte z gier komputerowych), ja zakładam, że człowiek jest istotą, która w głębi serca próbuje dążyć do dobra, choć różne okoliczności mogą mu to utrudniać, lub sprawić, że ta cecha znajdzie się pod zwała przykrych doświadczeń i destrukcyjnych przekonań. Statystyki mówią, że nie jest wcale tak łatwo się zabić, nawet jeśli masz myśli samobójcze.

Jeśli człowiek zrobiłby tak, jak jest napisane w pytaniu powyżej, to spotka go za to odpowiednia kara ze względu na czyny których się dopuścił. Nad tym procesem czuwa prawo Karmy, ale o tym dokładnie w następnym artykule.

Ciekawostka: Swoją drogą samobójstwo jest największym przestępstwem jakie może popełnić człowiek, bowiem jest zbezczeszczeniem daru, jakim jest życie i dla takiego człowieka, który sam się zabije, czeka specjalna kara (karma). Jestem zdania , że z każdej sytuacji jest wyjście i pewnie z tego powodu istnieje owa reguła w przestrzeni astralnej.

Pamiętajcie, że to tylko czubek góry lodowej odpowiedzi, jakie wiążą się z tymi pytaniami. A te wszystkie prawa i informacje nakładają się na siebie i przeplatają Tworząc system zwany życiem :)

Kolejną część można już przeczytać, klikając tutaj.

PS: W następnej 3 części tego artykułu dowiesz się więcej o karmie, Bogu i punktach przeznaczenia – czyli rzeczach, które muszą się wydarzyć.

Karol

Kocham i życzę powodzenia, cokolwiek będziesz robił!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.3/10 (15 votes cast)
Niebo, śmierć, cele życiowe i idealna miłość - Część 2, 9.3 out of 10 based on 15 ratings

Przeczytaj też

Połączenia, rozłączenia i nasza przyszłość

Dzisiejszy artykuł będzie trochę inny niż zwykle, jednak przekaże Ci to co uważam za ciekawe …

27 komentarzy

  1. Bardzo przyjemnie czytało się ten artykuł, jest naprawdę świetny ;)
    Dzięki niemu, zmieniłem swój światopogląd i wkrótce dołączę do oobemaniaków, tak aby poszerzyć swoją wiedzę nt. LD, OOBE jak i Bilokacji.
    Czekam na kolejne artykuły! ;)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Karol Cetlin

      Cieszę się bardzo. Ciekawe jak dzisiejszy artykuł przypadnie Ci do gustu? Daj znać czy Ci się podobał :)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Ciekawy pogląd ;-) Rodzi mi się w głowie coraz więcej pytań, więc czekam na część 3.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: +1 (from 1 vote)
    • Karol Cetlin

      Jeśli trzecia część nie odpowiedziała na wszystkie pytania, jakie urodziły się w Twojej głowie, czekam na nie z niecierpliwością.

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Drogi Karolu,
    Przeczytałem oba artykuły odnoszące się do życia i śmierci.
    Nie powiem, jeszcze nie mogę się uspokoić , a minęło już dobre 20 minut.
    Bardzo przydatne i uzupełniające, wierzę Ci co do słowa, zrozumienie sensu "tego wszystkiego" którego tak długo szukam jest tutaj, z niecierpliwością czekam na następny artykuł,
    Lecz mam do Ciebie jedno małe pytanie,
    Skoro mamy wiele wcieleń, to jest możliwe że żyłem w średniowieczu, prehistorii jako neandertalczyk, ale co jeżeli ludzie zniszczą Ziemię, a wuele dusz nie osiągnie doskonałości, czy nie będziemy mieli wtedy gdzie żyć? Czy kiedyś dusze zamieszkiwały inną planetę i czy w przyszłości przesiądziemy się na inną?

    Pozdrawiam gorąco.
    Ten artykuł jest tylko umocnieniem mojej wiary w OOBE i przestrzeń astralną.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Karol Cetlin

      Nie lubię wybiegać w swoich podróżach zbyt daleko, bo wole skupić się na teraz i na rzeczach bardziej praktycznych. Więc niestety nie zaspokoję Twojej ciekawości, bo nie wiem – wiedz jedynie, że wszystko będzie wyglądać tak, jak powinno i na pewno uda Ci się tego dokonać :)

      Cieszę się, że mogłem pomóc i polecam, abyś sam zadał te pytania, gdy uda się Tobie osiągnąć ten upragniony stan :)

      Następny artykuł już wkrótce.

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
      • Rozumiem, postaram się osiągnąć cel,
        Na razie korzystam z twoich nagrań przebudzających, zobaczymy co z tego wyjdzie.
        Lecz wobec tego mam jeszcze jedno pytanie. Możliwe że było one zadane , lub chcesz o nim napisać w następnym artykule, ale dlaczego jeżeli moja istota przeżyła już tyle wcieleń, albo nawet gdyby przeżyła tylko 2 wcielenia wcześniej, to dlaczego skoro teraz nie pamiętam nic z wcześniejszych wcieleń, to będę pamiętał wszystko gdy stanę się istotą doskonałą??
        Czy zadałeś to pytanie swojemu ZIOMowi? Bo nie wierzę, że o tym nie rozmyślałeś.

        VA:F [1.9.22_1171]
        Rating: 0 (from 0 votes)
        • Karol Cetlin

          Dlatego nie pamiętasz, a to dlatego, by Twoje życie potoczyło się zupełnie inaczej, bez względu na to jakie miałeś poprzednie życie. Po prostu większość ludzi mając swoją poprzednią pamięć, robiłaby to samo co do tej pory. Jeśli interesują Cię Twoje poprzednie inkarnacje (pomijając OOBE) to polecam hipnozę regresyjną, albo trening nad podróżami mentalnymi.

          VN:F [1.9.22_1171]
          Rating: 0 (from 0 votes)
  4. Witaj Karolu
    Powiem tak, oczywiście wierzę w to wszystko co piszesz bo jestem wielkim fanem takiego światopoglądu. Wierzę w karmę, reinkarnację, podróż astralną i wszystko co piszesz, gdyż uważam że to jest tak prawdziwe jak i logiczne. Czekam z niecierpliwością na Twój nowy kurs OOBE bo chcę w końcu tego doświadczyć. Jesteś prawdziwym mentorem na pewno dla wielu osób no i dla mnie oczywiście. Życzę wszystkim niedowiarkom by spróbowali choć trochę zainteresować się tematem, gdyż na pewno wtedy zrozumieją że tak wygląda naprawdę świat.
    Pozdrawiam

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Karol Cetlin

      Wolałbym, żeby ludzie skupili się na praktykowaniu, wtedy ich życie stałoby się lepsze i więcej ludzi uwierzyłoby w tego typu stany, które mogą odmienić ich życie na znacznie lepsze, mi osobiście ogromnie pomogły.

      Mam sporo planów co do kursów, ale trzeba będzie cierpliwie na to poczekać :)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  5. dobry artykuł, czekam na dalsze części ;D

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  6. Drogi Katolu,
    serdecznie dzięki za drugą część artykułu, który czytałem już bardzo dawno temu. Nie chce mi się nawet słodzić i pisać, że jest on bardzo dobry. Uważam, że sam wiesz, ilu ludziom pomagasz, a pisane na siłę komentarze chwalące twoje zaangażowanie są zbędne. Jesteś wspaniały i tyle. O ile światopogląd zazwyczaj miałem podobny do Twojego, tak tutaj rozczarował mnie fakt, że każdy z nas kiedyś musi być homosiem. To jest wbrew ludzkiej naturze i nie wmówisz mi, że jest inaczej. Homoseksualizm to główna broń złych ludzi wymierzona ku ludziom i ich naturalności. Czy mógłbyś mi wytłumaczyć o co tutaj chodzi? Nie chcę być gejem / lesbijką i zdania nie zmienię :) . Mam wolną wolę, a przeznaczeniu trzeba się przeciwstawić.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Karol Cetlin

      Tak jak powiedziałem, być homo, żeby nauczyć się w pełni akceptować siebie i innych. Nie znam szczegółów, bo nie interesowałem się tym zbyt bardzo, żeby w to wnikać, przekazuje tylko to, co się dowiedziałem, lub zostało mi to przekazane w czasie owych podróży.

      W każdym razie – ciesz się – w tej inkarnacji na pewno nie będziesz. Zresztą nie ma co tak daleko wybiegać w przyszłość, bo ona dopiero będzie za bardzooooo długo, jeśli brać pod uwagę to ile średnio żyje człowiek. W innym życiu będziesz zupełnie inaczej myślał, więc wszystko wchodzi w grę ;-)

      Dziękuje za komentarz i mam nadzieję, że następna część, także wiele Ci wyjaśni :)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  7. Świetny artykuł, czekam z niecierpliwością na następny.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  8. sens życia w każdym wcieleniu jest inny, chociaż można go w każdej chwili zmienić, najgorzej jest dać się omamić innej świadomej osobie, która przypomni sobie sytuacje z przed np. 100 lat , i zabierze ci wszystkie wspomnienia, a w twojej duszy zostawi dziury których nie da się niczym zapelnić cały czas przebłyski a tak naprawdę wielka pustka, o której trzeba zapomnieć, i brnąć dalej, ale w co, na pewno nie w sterowanie niemyślącymi duszami, które zrobią pod presją dla ciebie wszystko. W moim przypadku sens życia i miłości pisze się w ten sposób, spróbuj kiedyś pomóc całemu swojemu otoczeniu nie oczekując za to żadnej zapłaty. Spróbuj w jeden dzień pomóc chociaż 1 osobie osiągnąć jakiś cel, nie ten zły ale dobry. Na co dzień pomagam wielu ludzią nie koniecznie świadomym, nie robię tego na siłę ponieważ czuję i wiem że to mój zakichany obowiązek. Ciężko jest pomagać innym i zapominać o sobie, ale jest to najlepsza ucieczka od codzienności i odpokutowanie, tzn. ulżenie swojej psychice, która jest np. obciążona przeszłością i chce coś naprawić. Sens życia dla każdego jest inny jeden uświadamia sobie że muśi po trupach iśc do celu, drugi dojdzie do celu na około krzywdząc innych a trzeci spokojnie pomyśli i zrealizuje swój życiowy plan, bez niszczenia przeszkód z porozumieniem i zrozumieniem. Po co wędrować poza ciałem bez celu i bez wiedzy co to ma na celu i do czego prowadzi. pozdrawiam dominik

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  9. Nie podoba mi się fragment o samobójcach. Uważam, że tak dramatyczny krok wykonują ludzie, którzy dostali od życia więcej cierpienia, niż są w stanie udźwignąć, nawet jeśli osoby postronne tego nie rozumieją i powiedzą tylko, że ''z każdej sytuacji jest wyjście''. ŻADEN człowiek na tym świecie nigdy nie zrozumie w pełni drugiego człowieka. Samobójcom głęboko współczuję i uważam, że niesprawiedliwością byłoby karać ich jeszcze po śmierci, bo najwyraźniej już życie ich ukarało. Nazywanie samobójstwa najcięższym przestępstwem…. ręcę opadają, jeśli wg kogoś gorszym czynem jest zabicie siebie niż innego człowieka, czy ''nawet'' zwierzęcia.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Karol Cetlin

      To nie jest według "kogoś" jak powiedziałaś, tylko według "istot", które mi to przekazały – co powtarzam na każdym kroku. Z pewnością nie każdemu muszą się takie zasady podobać jakie panują, możesz nie wierzyć w żadne moje słowo, Twój wybór. Ja przekazuje to co uważam, że inni powinni wiedzieć, a czego jestem pewien na 100%. Z pewnością sprzeciwiasz się temu, bo sama o czymś takim myślałaś (albo nawet próbowałaś), albo ktoś kto jest Ci bliski.

      Co ma wspólnego to, że żadna osoba nie zrozumie innego człowieka? To nie jest powodem tego, by ktoś się zabijał. To jak odbierasz dane zdarzenia wynika tylko z tego co myślisz na ten temat. Ktoś może załamać z powodu tego, że upadł mu dżem na podłogę, bo ma w głowie zaprogramowane, że dżem był jego ulubionym produktem, który uwielbiał w dzieciństwie i nie jadł go 20 lat, a teraz tak bardzo chciał, a teraz leży na podłodze cały brudny. Choć ten przykład może wydawać Ci się głupi, ale wiedz, że to jak coś odbierasz, jak odbierasz dane zdarzenia zależy tylko od Ciebie. Człowiek powinien skupiać się na szukaniu rozwiązań, a nie użalaniu się nad sobą i mówieniu "ola boga, jakie te życie jest złe i niedobre. To nie moja wina, że tak się dzieje" – właśnie, że Twoja, czas przyjąć odpowiedzialność, za to co się dzieje i za to czego się nie zrobiło, aby mieć w życiu lepiej.

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
      • Karol Cetlin

        Choć istnieją powody, które ludzie mają większą akceptację społeczną dlaczego mogliby to zrobić np: "odeszła małżonka z którą żył 20 lat", niż samobójstwo z powodu "spadł mi dżem na podłogę". Jednak najwidoczniej tam nie mają takich skrupułów i przypadek z dżemem jest podobnie traktowany jak śmierć z powodu utraty drugiej połowy. Nie powiedziałem także tego, że nie istnieją " szczególne powody łagodzące", ale lepiej objechać niż zwyczajnie w świecie zapytać się :) Skąd wiem, jak myślą tacy ludzie? Bo sam jak byłem w głębokiej depresji, tak myślałem, że lepiej się zabić i podobne głupoty – i jest mi za siebie samego wstyd…

        PS: Jak się zabijesz to na pewno ręce będziesz miała opadnięte ;-) Co to za różnica czy samobójstwo w skali od 1 do 100 ma punktów 101, a zabójstwo kogoś 100? I tak ten czyn jest bardzo zły i tak. Najpierw doświadczaj, a później komentuj.

        VN:F [1.9.22_1171]
        Rating: 0 (from 0 votes)
  10. A co z miłością, cierpienieniem, szukanie drugiej połwy ile trzeba przeżyć by mieć tą świadomość ta moja druga część (albo pierwsza jak kto woli) gdzie się udać by to wiedzieć, czy ból to część miłośći.Czy miałeś ochotę nic nieczuć, uciec od tego padołu,schować , cele ale jakie ,jako ludzie mamy ich wiele. Czy miłość jest celem, czy coć bardziej materjalnego(studja, nowe auto a może łosoś na śniadanie),przykro mi ale czytając nie rozumiem istoty.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Karol Cetlin

      Celem może być wszystko:
      Np: wychowanie dzieci, pomaganie konkretnej osobie, doświadczenie OOBE, bycie dziennikarzem, prowadzenie własnej firmy itd.
      Trzeba czuć to co się chcę robić i za tym podążać.

      Nie ma przyjętego sztywno/regulaminowo wieku, po którym się ma to objawić. Po prostu trzeba żyć, jak najlepiej, ulepszać siebie i swoje życie, a w końcu samo to się objawi.

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  11. Witam.
    Mam zamiar znowu zacząć próbować OOBE, ale nie wiem jak…
    Robię metodę 4+1.
    Wstaję po 3 godzinie, piję coś, jem itd Przez jakieś 20 min i wracam do łóżka i staram się np liczyć itd ale zawsze jakaś myśl mnie pomyli no to zaczynam od początku itd ale usypiam nie wiem kiedy…
    Jak się rozbudzić?
    Co zrobić żeby nie usnąć?

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Karol Cetlin

      Odpowiednie i dokładne odpowiedzi możesz uzyskać w całkowicie darmowym kursie, który zamieściłem na drugiej stronie, a nazywa się "Pakiet OOBE" – znajduje się po lewej stronie menu.

      Odpowiem w dużym skrócie na pierwsze pytanie.
      Rozbudzaj się tylko swój umysł na przykład czytając książkę, czy przeglądając internet. Nie rozbudzaj swojego ciała fizycznego.

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  12. Witam.Ciekawy artykuł.Obe interesuje się od jakiegoś czasu,miałem niezłe wyniki ,choć świadomie nie udało mi się wyjść-wiele razy byłem bardo blisko,to wiem że pomagały mi astralne istoty,czułem ich ręce na ciele,po wielu próbach wiem że osiągniecie tego stanu jest możliwe.Dlatego zachęcam wszystkich by trenowali,a na pewno się uda Wam i mi również.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  13. IDEALNA MIŁOŚĆ czyli pokrewieństwo dusz. Jeśli tak, to można założyć, iż napotkana osoba, z którą się od pierwszego spotkania świetnie się rozumiemy, ujmując inaczej – nadajemy na tych falach, nie jest wybierana na zasadach jej cech zewnętrznych i wewnętrznych. To owe pozytywne "fluidy" które nas do siebie przyciągają. Można powiedzieć, iż w takim przypadku "zauroczenie" spowodowane jest tym, że w którymś z poprzednich wcieleń mieliśmy okazję z daną osobą (wcieleniem) mieć bliską styczność. Mogła by to być np. siostra itp. Wybór w naszej klasyfikacji na chłodnej podstawie zalet i wad nie daje gwarancji udanego życia. A co daje? Warto samemu pomyśleć.
    CELE ŻYCIOWE to poprawianie wartości i jakości życia z poprzednich wcieleń. Jeśli mamy problem np. z używkami, to przenosimy ten problem na następne wcielenie póki go sami nie rozwiążemy. Reinkarnacja to dążenie do pozbywania się ułomności z poprzednich wcieleń. Śmiem twierdzić, że to jest celem życiowym każdego naszego następnego wcielenia. Owszem, bywa tak, że następny nasz byt na tym ziemskim padole ma czegoś nas nauczyć, zatem poznajemy nowe doświadczenia nawet w byciu gejem lub kobietą. Jeśli karma ma się zmienić i osoba będąca ileś wcieleń jako men, to w obecnym wcieleniu jako kobieta zachowuje dużo cech męskich, jak sposób poruszania się itp. Zatem, każde wcielenie wpływa na całokształt naszych doświadczeń a zatem na doskonałość naszej duchowej karmy. Przy tym ilość wcieleń nie ma znaczenia. Jak to bywa, jedni osiągają owe oświecenie szybciej inni później. To wyłącznie kwestia indywidualnego bytu.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  14. A propos Idealnej Miłości, czy los popycha nas poprzez przeznaczenie w ramiona tej jedynej, przeznaczonej nam osoby? Czy zdarzenia w naszym życiu które rzucają nas w określone miejsca mają na celu przybliżenie i postawienie jej na naszej drodze? Dlaczego jest tak , że niektórzy ludzie są samotni całe życie? Nie zasługują na spotkanie drugiej połówki?

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *